Wzrost cen prądu o 300%
Wzrost cen energii o 300% – brakuje węgla!
Polski system energetyczny oszalał – w ostatnich dniach odnotowaliśmy NAJWYŻSZE w historii ceny prądu. Co jest przyczyną? Eksperci są zgodni, że głównym powodem drastycznego wzrostu cen jest problem z dostępem do węgla na rynkach ogólnoświatowych. Zagraniczne rynki oferują swój surowiec nawet za więcej niż 400 dolarów za tonę.
W czwartek (07.07.2022) na Towarowej Giełdzie Energii cena prądu, na kolejny rok kalendarzowy – 2023, wyniosła ponad 1500zł za Mwh!
Polska energia elektryczna najdroższa w całej Europie!
Na tzw. rynku bilansującym został ustanowiony cenowy rekord, tutaj kwota wzrosłą do 2487,24 zł/MWh. Oznacza to, że początku lipca Polska osiągnęła najwyższy poziom cen, w całej Unii Europejskiej – ponad 542 Euro.
Zasoby taniego węgla dostępnego w polskich składach wyczerpują się.
Elektrownie w niedługim czasie będą zmuszone do kupowania droższego, zagranicznego węgla. Koszty transportu spowodują kolejne podwyżki jego cen. Dlaczego? Składy polskiego węgla powoli się wyczerpują, a jego ceny rosną proporcjonalnie do szybkości jego ubywania z magazynów.
Do tej pory polski węgiel był jednym z najtańszych w Europie, dzięki atrakcyjnym cenom, nasz kraj stał się na europejskim rynku znaczącym eksporterem energii. Dotarliśmy do momentu w którym polskie zasoby węgla po prostu się kończą. Kopalnie ograniczyły dostawy węgla po starych cenach. Poprzednie kontrakty zostały zerwane, a elektrownie otrzymały nowe propozycje cen – ponad 1500zł za tonę.
Czarna seria awarii w polskich elektrowniach!
Kolejnym elementem jaki przyczynił się do wzrostu cen, są liczne awarie jakim ulegają elektrownie. Jakie są przyczyny? Tego dokładnie nie wiemy, ponieważ podawane oficjalne przyczyny podawane do wiadomości publicznej, krótko mówiąc są różne. Dziwne zbiegi okoliczności powodują, że bloki elektrowni psują się co z kolei powoduje przestoje.
Co to oznacza dla przedsiębiorców?
Drastyczny wzrost cen odczują wszyscy, a w pierwszej kolejności przedsiębiorcy. Dostawcy energii zaczynają zrywać podpisane kontrakty i oferować nowe, duże wyższe stawki. Dlaczego? Wzrost cen energii będzie tak wysoki, że zwyczajnie bardziej opłaca się im zapłacić karę i podpisać nowy kontrakt.
Czy jest wyjście z tej sytuacji? Jak uniknąć wysokich opłat?
Z doświadczenia wiemy, że w tym wypadku strzałem w dziesiątkę jest fotowoltaika. Wielkie korporacje takie jak np. IKEA czy Jeronimo Martins, właściciel sieci Biedronka, decydują się na założenie instalacji fotowoltaicznych na dachach swoich sklepów. Dzięki takiemu rozwiązaniu podwyżki cen prądu nie będą dla nich aż tak odczuwalne, dlatego że prąd wyprodukują same.
Jeśli najwięksi gracze decydują się na taki krok, to znaczy, że musi się on opłacać.
Słowem podsumowania. Na wzrost cen prądu składa się wiele czynników – wojna na Ukrainie, kurczące się zasoby węgla, rosnące ceny praw do emisji CO2, czy też częste awarie. Sytuacja staje się patowa. Jeżeli nic się nie zmieni, czekają nas podwyżka cen wszystkich taryf z grupy C, B i A nawet do 300%.